User Tag List

Page 4 of 5 FirstFirst ... 2 3 4 5 LastLast
Results 31 to 40 of 46

Thread: Jantar / Ja”/oND+aR i Bursztyn / Bo"R+S"TyN - Pra-Słowiańskie znaczenia i źródłosłowy303 days old

  1. #31
    Regular Member
    Junior Member
    Last Online
    2018-05-21 @ 13:14
    Join Date
    2018-03-27
    Posts
    14
    Gender

    Default

    (...) Na 18 ocalonych paskach zachowało się sześć polskich kazań, jedno zachowane w całości, pozostałe jedynie we fragmentach. Są to kazania na dzień św. Michała (koniec), św. Katarzyny (całość), św. Mikołaja (początek), na wigilię Bożego Narodzenia (koniec), na Trzech Króli (początek i koniec) oraz na święto Matki Boskiej Gromnicznej (początek). Kazania świętokrzyskie, przeznaczone bez wątpienia dla odbiorcy wykształconego, pisane są prozą artystyczną, rytmizowaną i rymowaną zgodnie z zasadami średniowiecznej ars dictandi.

    Rękopis powstał zapewne około połowy wieku XIV, jest jednak kopią starszego oryginału z początku XIV lub nawet z końca XIII stulecia, o czym świadczą m.in. głębokie archaizmy, rozbudowany system skróceń oraz liczne błędy i poprawki kopisty. (...)
    No właśnie! "Głębokie archaizmy", a jednym z nich była jedna samogłoska nosowa na miejscu późniejszych dwóch! Jest to zresztą zaznaczone w pisowni Kazań, a także w ortografii polskiej jeszcze w XV wieku (kiedy to ową nosówkę zapisywono przekreślonym o)
    Dziękuję, że po raz kolejny potwierdzasz moje słowa.



    Wyszłoby, mogłoby, musiałoby, hipotetycznie... itp. Jakichkolwiek dowodów brak.
    .....
    No właśnie. Gdyby jantar był słowem prasłowiańskim, rozwinąłby się w polskim w *jątar/jętar, w innych słowiańskich językach zaś w jutar czy jotar. Stąd użycie trybu przypuszczającego - na podkreślenie procesu, który miejsca nie miał - a to dlatego że jantar nie był słowem prasłowiańskim.

    Kopista tenże na bank nie był "łacińskim skrybą", tylko "skrybą chińskim" i nie posługiwał się "łacińskim abecadłem", tylko "abecadłem chińskim", itp... i pewno pisał tylko i wyłącznie o Jantarze...
    A wiesz chociaż, zabytkiem którego języka są Kazania?

    Prowadzenie jakiegokolwiek czegokolwiek z allo-allo kłamcami i krętaczami jest z zasady bez sensu, patrz powyżej. Ocenę wiarygodności tych wszystkich danych, jak i osób za nie odpowiadających pozostawiam czytającym.
    Nie wiem, co to allo-allo, więc nie z komentuję... Ja to nigdzie o niczym nie kłamię ani nie kręcę, więc do mnie ta wypowiedź nie ma zastosowania.

  2. # ADS
    Advertisement bot
    Join Date
    2013-03-24
    Posts
    All threads
       
     

  3. #32
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    Quote Originally Posted by Orialix View Post
    Ja to nigdzie o niczym nie kłamię ani nie kręcę, więc do mnie ta wypowiedź nie ma zastosowania.

    Oczyfiście, oczyfiście, patrz:

    http://www.forumbiodiversity.com/sho...=1#post1340314

    No właśnie! "Głębokie archaizmy", a jednym z nich była jedna samogłoska nosowa na miejscu późniejszych dwóch! Jest to zresztą zaznaczone w pisowni Kazań, a także w ortografii polskiej jeszcze w XV wieku (kiedy to ową nosówkę zapisywono przekreślonym o) Dziękuję, że po raz kolejny potwierdzasz moje słowa.
    Rozumiem, że jest tam napisane słowo Jantar, jako JoNTaR, czy jako JoTaR, czy tylko chodzi o to, że sam zapis jakiś tam czegoś był, hm?

    No właśnie. Gdyby jantar był słowem prasłowiańskim, rozwinąłby się w polskim w *jątar/jętar, w innych słowiańskich językach zaś w jutar czy jotar. Stąd użycie trybu przypuszczającego - na podkreślenie procesu, który miejsca nie miał - a to dlatego że jantar nie był słowem prasłowiańskim.
    Prześledźmy to więc...

    Ja"T+(D)aR
    Je"T+(D)aR
    JaNT+(D)aR
    JeNT+(D)aR

    .....

    No nie, masz rację... To jest "zupełnie" niemożliwe, żeby pierwotna postać Pra-Słowiańska jak Ja"T+DaR lub Ja"T+DaR przeszła w obecną Jantar / JaNTaR... a w innych językach MUSIAŁA " rozwinąć się w polskim w *jątar/jętar, w innych słowiańskich językach zaś w jutar czy jotar"... Domniemanie, że MUSIAŁA... a nie tylko MOGŁA!

    Tu logika jest taka:

    To słowo MUSIAŁO jakoś przejść tu ze zmieniającego się litweskiego jintras > gintras, a to wcześniej w odwrotnym kierunku, rzekomo z tzw. fenickiego / WeNeDz+KieGo?, jainitar, jako w znaczeniu żywica morska... Aha...

    Ja stawiam na prostą logikę i brzytwę...
    Last edited by SKRiBHa; 2018-05-01 at 19:46.
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

  4. #33
    Regular Member
    Junior Member
    Last Online
    2018-05-21 @ 13:14
    Join Date
    2018-03-27
    Posts
    14
    Gender

    Default

    Rozumiem, że jest tam napisane słowo Jantar, jako JoNTaR, czy jako JoTaR, czy tylko chodzi o to, że sam zapis jakiś tam czegoś był, hm?
    Źle rozumiesz.
    Chodzi o to, że do XV wieku, gdzieś tak od wieku XIII, co widać w zabytkach z tamtych czasów, w polszczyźnie istniała tylko jedna samogłoska nosowa, którą zapisywano w XV wieku jako przekreślone o. Przeszła ona później w dwie samogłoski nosowe - nosowe a (ą, kór później przeszło w nosowe o) oraz nosowe e - nie zaś w żadne -an-.
    Stąd zgodny z logiką i brzytwą wniosek, iż jantar nie jest słowem prasłowiańskim




    No nie, masz rację... To jest "zupełnie" niemożliwe, żeby pierwotna postać Pra-Słowiańska jak Ja"T+DaR lub Ja"T+DaR przeszła w obecną Jantar / JaNTaR... a w innych językach MUSIAŁA " rozwinąć się w polskim w *jątar/jętar, w innych słowiańskich językach zaś w jutar czy jotar"... Domniemanie, że MUSIAŁA... a nie tylko MOGŁA!
    Dobrze, a teraz postaraj się napisać to jeszcze raz, ale po polsku.


    Ja stawiam na prostą logikę i brzytwę...
    To jest nas dwóch.


    No, dowód na to, że piszę samą prawdę.

  5. The Following User Says Thank You to Orialix For This Useful Post:

    SKRiBHa (2018-05-11)

  6. #34
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    Rozumiem, że jest tam napisane słowo Jantar, jako JoNTaR, czy jako JoTaR, czy tylko chodzi o to, że sam zapis jakiś tam czegoś był, hm?
    Źle rozumiesz. Chodzi o to, że do XV wieku, gdzieś tak od wieku XIII, co widać w zabytkach z tamtych czasów, w polszczyźnie istniała tylko jedna samogłoska nosowa, którą zapisywano w XV wieku jako przekreślone o. Przeszła ona później w dwie samogłoski nosowe - nosowe a (ą, kór później przeszło w nosowe o) oraz nosowe e - nie zaś w żadne -an-. Stąd zgodny z logiką i brzytwą wniosek, iż jantar nie jest słowem prasłowiańskim
    Aha... Już pisałem o takiej "logice", czyli wyciąganiu jakichś wniosków na podstawie odczytywania czegoś, co było, albo czego nie było... z zapisu jakiegoś łacińskiego skryby, co to zapisywał sobie coś, jak sobie tam zapisywał... np. przekreślając znak o...

    A może on jedynie podkreślał znany mu fakt, że ziemie nie była okrągła, bo tak mu ktoś wytłumaczył i dowiódł,.. bo ktoś inny kiedyś sobie to tak napisał, kreśląc jakieś znaczki... :-)

    Swoją droga piękny przykład wróżenia z fusów. A teraz na poważnie, tu jest nowy wpis, patrz:

    https://skrbh.wordpress.com/2018/05/...e-endrusia-09/
    Last edited by SKRiBHa; 2018-05-11 at 19:55.
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

  7. #35
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    Coś w temacie rzekomych zapożyczeń, tyle że tym razem od-irańskich...

    https://skrbh.wordpress.com/2018/05/...-od-iranskich/

    122 III Festiwal Historyczny w Muchowie, czyli czy to szansa na wiekopomne starcie allo-allo przeciw auto, na gruncie rzekomych tzw. zapożyczeń od-irańskich?
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

  8. #36
    Regular Member
    Junior Member
    Last Online
    2018-05-21 @ 13:14
    Join Date
    2018-03-27
    Posts
    14
    Gender

    Default

    Aha... Już pisałem o takiej "logice", czyli wyciąganiu jakichś wniosków na podstawie odczytywania czegoś, co było, albo czego nie było...
    No tak, to skandal, żeby wyciągać wnioski z odczytywania czegoś, co było Bo przecież ty uważasz, że bardziej wartościowe są twoja fantazja i swobodne skojarzenia.


    z zapisu jakiegoś łacińskiego skryby, co to zapisywał sobie coś, jak sobie tam zapisywał... np. przekreślając znak o...
    Jakiego łacińskiego skryby? Co to w ogóle za twór? To w średniowieczu istniał jakiś naród łaciński? I setki "łacińskich skrybów" zapisywały piętnastowieczne roty sądowe, oddające mowę lokalnej społeczności? I dziwnym trafem zapisywał przekreślone o wszędzie tam, gdzie była nosówka?
    Nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia. No chyba, że lubisz robić z siebie błazna (a wygląda na to, że lubisz).


    A może on jedynie podkreślał znany mu fakt, że ziemie nie była okrągła
    ?

  9. The Following User Says Thank You to Orialix For This Useful Post:

    SKRiBHa (2018-05-16)

  10. #37
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    No tak, to skandal, żeby wyciągać wnioski z odczytywania czegoś, co było Bo przecież ty uważasz, że bardziej wartościowe są twoja fantazja i swobodne skojarzenia.
    Co było,.. czy raczej co było jakoś tam zapisane, hm?

    Jakiego łacińskiego skryby? Co to w ogóle za twór? To w średniowieczu istniał jakiś naród łaciński? I setki "łacińskich skrybów" zapisywały piętnastowieczne roty sądowe, oddające mowę lokalnej społeczności? I dziwnym trafem zapisywał przekreślone o wszędzie tam, gdzie była nosówka?
    Tak, to był polski skryba, co to za młodu uczył się od razu pisać w j. polskim, nie znał zapisu abecadła łacińskiego, nie studiował ani łaciny, ani nic z tych rzeczy. Tak, tak, to był polski skryba, który całe życie pisał tylko w j. polskim, a łaciny nigdy nie dotykał. No bo i po co, skoro wszyscy wszędzie kazania w j. polskim wygłaszali, itp. Wszystkie dokumenty zapisywali w j. polskim, itp. Nie, zapis łaciński nie miał tu nic do rzeczy. Oczywiście równie dobrze mógłby pisać w głagolicy, czy cyrylicy, ale nie, on wybrał sam sobie taką postać zapisu dźwięków... Sam z jego własnej i nie przymuszonej woly...

    No nie, to nie był łaciński skryba, a jedno przekreślone kółko przekreśla wszystko i wyjaśnia wszystko...

    Nie pisz o czymś, o czym nie masz zielonego pojęcia. No chyba, że lubisz robić z siebie błazna (a wygląda na to, że lubisz).
    No tak,.. On wiedział też, że Jantar, to żywica morska z odległej Fenicji, a nie Jęty / Jąty Dar, który samo morze wyrzuca na brzeg Morza Bałtyckiego...

    Co tam ciągle istniejące rdzenie, co tam dowody... To wszystko tylko skojarzenia... Taa... Proste, jak budowa cepa, jasne jak słońce i płaskie, jak ziemia jest płaska. Tak przecież to zapisano? To musi być prawda, skoro tak to zapisano, nieprawdaż?

    Z tym wydymaniem ust idzie ci coraz lepiej. Spróbuj może teraz poparskać z odrazą jak koń i rzucić na Mię jakąś zgrabną klątwę, może to też pomoże. A i zawsze możesz zahaczyć o jakieś psychologiczno-erotyczne podteksty, bo to zawsze pomaga, co nie? :-)

    .....

    Wydusisz z siebie może swoją wiedzę i uczenie i bezspornie wywiedziesz skąd to Pra-Słowiańskie słowo wzięło wg ciebie swoje oczywiste Pra-Słowiańskie znaczenie? Wiesz jak jest "żywica" i "morze" w j. fenickim, hm?

    Skąd wg ciebie ci Fenicjanie wiedzieli, że Jantar to żywica i pochodzi z morza, hm? Od kogo dowiedzieli się tego i kiedy i w jakim języku im to przekazano? No bo chyba sami se tego nie wymyślili, skoro nie zbierali Jantaru, co nie?

    A i skąd wiesz, że dźwięków nosowych nie było wcześniej więcej, patrz:

    a/a", e/e", i/i", o/o" (muszę chyba jednak zamienić zapis z u/o" na u/o'), u/o'/o" y/y", hm?

    Tylko mi nie mów, że jesteś jakoś ograniczony i nie umiesz tego wymówić,.. bo ja umię,! Nie tylko umię, ale i nagram to, żeby wszystkim sprawić przyjemność w usłyszeniu mego przecudnego głosu... :-)
    Last edited by SKRiBHa; 2018-05-16 at 12:20.
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

  11. #38
    Regular Member
    Junior Member
    Last Online
    2018-05-21 @ 13:14
    Join Date
    2018-03-27
    Posts
    14
    Gender

    Default

    Co było,.. czy raczej co było jakoś tam zapisane, hm?
    hm?

    Tak, to był polski skryba, co to za młodu uczył się od razu pisać w j. polskim, nie znał zapisu abecadła łacińskiego, nie studiował ani łaciny, ani nic z tych rzeczy. Tak, tak, to był polski skryba, który całe życie pisał tylko w j. polskim, a łaciny nigdy nie dotykał. No bo i po co, skoro wszyscy wszędzie kazania w j. polskim wygłaszali, itp. Wszystkie dokumenty zapisywali w j. polskim, itp. Nie, zapis łaciński nie miał tu nic do rzeczy. Oczywiście równie dobrze mógłby pisać w głagolicy, czy cyrylicy, ale nie, on wybrał sam sobie taką postać zapisu dźwięków... Sam z jego własnej i nie przymuszonej woly...
    Sam sobie dopowiadasz rzeczy, których ja nie głoszę? To już ani chybi krzyk rozpaczy z twojej strony.

    No nie, to nie był łaciński skryba, a jedno przekreślone kółko przekreśla wszystko i wyjaśnia wszystko...
    Jedno przekreślone kółko na miejscu każdej nosówki. No co za niezwykły zbieg okoliczności



    Co tam ciągle istniejące rdzenie, co tam dowody...
    No właśnie, co tam dowody w postaci nosówek zapisywanych dziwnym zbiegiem okoliczności tym samym znakiem....


    Proste, jak budowa cepa, jasne jak słońce i płaskie, jak ziemia jest płaska.
    Czyżbyś znajomość geologii miał na tym samym poziomie, co znajomość językoznawstwa?

    Z tym wydymaniem ust idzie ci coraz lepiej. Spróbuj może teraz poparskać z odrazą jak koń i rzucić na Mię jakąś zgrabną klątwę, może to też pomoże. A i zawsze możesz zahaczyć o jakieś psychologiczno-erotyczne podteksty, bo to zawsze pomaga, co nie? :-)
    A z takimi skojarzeniami to się lepiej udaj do Lew-Starowicza, czy jak mu tam. Ja ci nie pomogę.
    .....
    Wydusisz z siebie może swoją wiedzę i uczenie i bezspornie wywiedziesz skąd to Pra-Słowiańskie słowo wzięło wg ciebie swoje oczywiste Pra-Słowiańskie znaczenie? Wiesz jak jest "żywica" i "morze" w j. fenickim, hm?

    Skąd wg ciebie ci Fenicjanie wiedzieli, że Jantar to żywica i pochodzi z morza, hm? Od kogo dowiedzieli się tego i kiedy i w jakim języku im to przekazano? No bo chyba sami se tego nie wymyślili, skoro nie zbierali Jantaru, co nie?
    Gdzie ja piszę o jakichś Fenicjanach? Albo o języku fenickim? O czym ty bredzisz? Czy ty w ogóle wiesz, o czym dyskutujesz?
    Które znowu "Pra-Słowiańskie" słowo?

    A i skąd wiesz, że dźwięków nosowych nie było wcześniej więcej, patrz:

    a/a", e/e", i/i", o/o" (muszę chyba jednak zamienić zapis z u/o" na u/o'), u/o'/o" y/y", hm?
    "Wcześniej" to znaczy kiedy? I co tu ma do tego "wcześniej", że umiesz wypowiedzieć jakieś dźwięki?

  12. The Following User Says Thank You to Orialix For This Useful Post:

    SKRiBHa (2018-05-16)

  13. #39
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    Co było,.. czy raczej co było jakoś tam zapisane, hm?
    hm?
    No i czego udajesz, że nie rozumiesz,.? Przecież rozumiesz różnicę między tym co rzeczywiście było, a tym co jakoś zostało "tam" tylko zapisane? Ty czekaj, czekaj... A może jednak nie robisz sobie jaj i naprawdę nic z tego nie rozumiesz i wszystko zlewa ci się w jakąś jedną szarą i nieostrą całość, hm? Jeśli jednak nie udajesz podstępnie, na to już ci bidoku tłumaczę, pacz:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Histor...rafii_polskiej

    Historia ortografii polskiej

    https://upload.wikimedia.org/wikiped...title_page.jpg

    Strona tytułowa dzieła „Ortographia” autorstwa Stanisława Zaborowskiego, wydanie z 1518

    Polacy w XII wieku przejęli alfabet łaciński. Zasób łacińskich liter nie był jednak wystarczający do oznaczenia wszystkich polskich dźwięków, zabrakło ich dla spółgłosek średniojęzykowych ciszących (pisanych dziś ć, ś, ź), samogłosek nosowych (pisanych dziś ą, ę), a także spółgłosek dziąsłowych szumiących (pisanych dziś cz, sz, ż). Kilka liter łacińskich okazało się natomiast zbędnych (q, x, v).

    Adaptacja nowego alfabetu nastręczała ogromne trudności.Dzięki pracy skrybów, pracujących w kancelariach państwowych i kościelnych oraz w klasztornych skryptoriach, język polski otrzymał ortografię. W tej praktyce skryptorialnej ucierały się najstarsze, a także międzydzielnicowe, zasady ortograficzne. Ewolucja ortografii trwa do najnowszych czasów.

    Staropolskie początki ortografii (XII-XV w.)

    W pierwszej, najstarszej fazie (tzw. pisowni niezłożonej) próbowano poprzestać na literach łacińskich. W tych warunkach jedna litera łacińska mogła mieć kilka różnych wartości głoskowych, np.:

    • litera c oznaczała c, č, k
    • litera z oznaczała ś, z, ź, ž.

    Ale to nie wystarczało i trzeba było wprowadzić do użytku nowe znaki pojedyncze. Chętniej jednak uciekano się do kombinacji liter łacińskich. Różni pisarze i kopiści po swojemu radzili sobie z przystosowaniem alfabetu łacińskiego, o jakimś powszechniejszym porozumieniu się i wypracowaniu ogólnie obowiązującej normy zapisu, w ówczesnych warunkach oświatowych i kulturalnych, nie mogło być mowy. Na ówczesną ortografię polską oddziaływały też nieraz rozbieżne wpływy czeskie i niemieckie.

    Oto przykłady najdawniejszej pisowni na podstawie bulli gnieźnieńskiej z r. 1136 i Kazań świętokrzyskich (XIII-XIV w.):
    GłoskaSposób zapisywaniaPrzykłady
    Samogłoski nosowe (ą, ę)am, an, e, em, en, o, um, un, øDambnizia (=Dębnica), Chrustov (=Chrząstów), (=się), sa (=)
    ćc, ch, cz, tChotan (=Chocian), cynich (=czynić), czyalo (=ciało)
    č (dzisiejsze cz)c, ch, cheLunciz (=Łęczyca), Bichek (=Byczek), rech (=rzecz), uciny (=uczyni)
    dzc, cz, dz, zZeraz (=Sieradz), drudzi (=drudzy), doracy (=doradzi), pyenyącz (=pieniądz)
    ii, yfaly (=chwali), ubogy (=ubogi)
    jg, i, j, yienze, iaco (=jako), Voibor
    kc, ck, kCochan (=Kochan), Curassek (=Kurasek), ktore (=które), taco (=tako), peckle (=piekle)
    ř (dzisiejsze rz)r, rzKrisan (=Krzyżan), przichodzi (=przychodzi), grzechow (=grzechów)
    ss, ss, zgloz (=głos), gest, sstokrocz (=stokroć)
    śs, sch, ssy, syswyata (=świata), swyeczską (=świeczką), prossycz (=prosić), syadl (=siadł)
    š (dzisiejsze sz)s, sch, ss, szCalis (=Kalisz), Gneuos (=Gniewosz), schuka (=szuka), napelnysz (=napełnisz), masch (=masz)
    tt, ththemu (=temu), thu (=tu)
    uu, vtrvdnem, uznaie (=uznaje), vczil (=uczył), Bogvmil (=Bogumił)
    wu, vVsemir, vmoch (=w moc), pouaba
    yi, ygdi (=gdy), przigani (=przygani), cynili (=czynili)
    źsy, z, zyzyemya (=ziemia), priiazny (=przyjaźń)
    ž (dzisiejsze ż)s, zyze (=iże), urazonego (=urażonego)
    Pisownia XV w. usiłuje w dalszym ciągu rozwiązać tradycyjne trudności, ale rezultatów nie osiąga. Wbrew najlepszym chęciom poszczególnych pisarzy, znajduje się wiele niekonsekwencji, a nawet dziwactw. Rękopisy większych zabytków wykonywało nieraz kilku pisarzy lub kopistów, a każdy wprowadzał jakieś własne przyzwyczajenia i zasady pisowniowe. Samogłoski nosowe oznaczało się bardzo rozmaicie. Wynikało to zapewne z faktu braku wzorców w przejętym alfabecie i przypadającej właśnie na tę epokę ewolucji wartości wymawianowej oraz różnic regionalnych. Znak ø (na oznaczenie nosówek), dość zwykły w pierwszej połowie stulecia, występuje po raz ostatni w „Biblii szaroszpatackiej”, a pod koniec wieku zupełnie wychodzi z użycia.

    W XV w. pojawia się również pierwszy polski traktat ortograficzny Jakuba Parkoszowica z Żurawicy pt. „Obiecado”. Był on zapewne pod wpływem Jana Husa, wielkiego reformatora czeskiej ortografii. Niestety pomysły Parkoszowica były mało praktyczne. Jego wysiłek szedł w kierunku ustalenia odrębnych liter dla każdego fonemu.

    Oto przykłady innowacji, jakie proponował:

    • a: a, np. tak
    • ą: ø, np. pissøc (=pisząc), xøødz (=ksiądz)
    • ā: aa, np. Adaam, daal
    • ć: ç, np. pissaç (=pisać), meeç (=mieć)
    • č: cz, np. czas
    • e: e, np. ne (=nie)
    • ę: ą, np. bądzie, gązik (=język)
    • ē: ee, np. gee (=je), umee (=umie)
    • f: ff, np. ffitaa (=chwyta)
    • j: g, np. pige (=pije), gestli (=jest li)
    • ō: oo, np. othoosz (=otóż), mood (=miód)
    • ū: uu, np. kaptuur, kuur
    • ź: zz, np. zzima, z zolo (=zioło)
    • ž: sz, np. tesz, szak (=żak), kaszde.

    Proponował również osobne litery dla oznaczenia głosek miękkich i twardych. Jednak wiele jego pomysłów było trudnych w stosowaniu, toteż dzieło Parkoszowica nie zdobyło powszechniejszego uznania, a na losach polskiej ortografii nie zaważyło. (...)

    .....

    Masz jeszcze jakieś pytania, hm?

    Sam sobie dopowiadasz rzeczy, których ja nie głoszę?
    A można jakiś cytacik, żeby to czymś podeprzeć, hm?

    To już ani chybi krzyk rozpaczy z twojej strony.
    Jak sobie stryjenka uważa, skoro jej tak wygodniej...

    Jedno przekreślone kółko na miejscu każdej nosówki. No co za niezwykły zbieg okoliczności
    Ulala. Twierdzisz więc, że wikipedia kłamie, patrz powyżej? Mam ci zacytować to jeszcze raz, bo znów czegoś nie zrozumiałeś, hm? Zaznaczyłem ci to na czerwono, żebyś to raczył może w końcu dostrzec... :-)

    No właśnie, co tam dowody w postaci nosówek zapisywanych dziwnym zbiegiem okoliczności tym samym znakiem....
    Jak wyżej.

    Czyżbyś znajomość geologii miał na tym samym poziomie, co znajomość językoznawstwa?
    A tłumacz se jak ci wygodniej, bo widzę, że nie tylko kręgosłup zaczyna ci się wyginać w dziwnych miejscach.

    A z takimi skojarzeniami to się lepiej udaj do Lew-Starowicza, czy jak mu tam. Ja ci nie pomogę.
    O właśnie o to chodziło! Miło, że słuchasz, co do ciebie mówię, pisząc. :-)

    Gdzie ja piszę o jakichś Fenicjanach? Albo o języku fenickim? O czym ty bredzisz? Czy ty w ogóle wiesz, o czym dyskutujesz?
    Aha. Rozumiem, że nie poznamy tu tfojej żadnej propozycji, skąd pochodzi Pra-Słowiańskie słowo Jantar, czy tak?

    Które znowu "Pra-Słowiańskie" słowo?
    A jak myślisz? Masz jakieś problemy ze zrozumieniem o czym my tu w ogóle rozprawiamy sobie? Dobrze się czujesz?

    "Wcześniej" to znaczy kiedy? I co tu ma do tego "wcześniej", że umiesz wypowiedzieć jakieś dźwięki?
    Wcześniej, czyli przed czasem, kiedy jakiś jeden lub wieli skrybów łacińskich nieudolnie skopiowało jakiś wcześniejszy tekst, który obecnie jest nazywany tzw. Kazania Świętokrzyskie, które są może jak wiesz datowane na około "prawdopodobnie z końca XIII lub z XIV wieku"...

    No to jak tam teraz, lepi juz ci?

    Wiesz, skoro nie umiesz podać nawet skąd pochodzi słowo Jantar, no to o co ci w ogóle chopie chodzi, co? Umisz coś sam rozsądnego napisać w końcu, czy tylko nadal będziesz tu beczał i w kółko trajkotał jakieś pierdoły, jak rozkapryszona dziewczynka? Nie, bo nie, czy to wszystko na co cię stać, hm?

    Trochę to cienkie przyznasz, że nie umiesz ani nic udowodnić, ani nawet napisać skąd niby słowo Jantar wzięło się w j. polskim i jaki jest tego słowa źródłosłów... Postaraj się jednak coś z siebie więcej wydusić... I może niech to nie będzie to samo, co powyżej,.. czyli to co robisz codziennie rano, o ile oczywiście masz zdrowe jelita... tam gdzie król zasiada sam. Odwagi, ale uważaj, żeby nie spinać się za bardzo, no bo sam pewno już domyślasz się czemu... :-)
    Fittaasz jusz bryłem,.. czy jeszcze raz trzeba ci coś, ale jeszcze wolniej wytłumaczyć, hm? :-)
    Last edited by SKRiBHa; 2018-05-16 at 18:25.
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

  14. #40
    Regular Member
    Race Scientist SKRiBHa's Avatar
    Last Online
    2018-10-13 @ 20:08
    Join Date
    2017-10-04
    Posts
    147
    Gender

    Default

    A tu mam coś jeszcze,.. bo jakoś czuję ciągle niedosyt. No dobra, przyznam się, że czekałem z tym 4 lata, żeby tylko móc to znów komuś rzucić w twarz. I nie żebym pisał to specjalnie żeby tu jakoś upodlić kogoś, o nie! Piszę to, bo to jest ogólnie dostępna wiedza, ale jak widać nie wszyscy o niej wiedzą, czy umieją z niej skorzystać... Uczmy się więc wszyscy, przynajmniej ci, którzy mogą i chcą... :-)

    Oto polska praca doktorska z uwaga... 2011 roku, czyli swoje lata już ma. Warto poczytać ją w całości. Ja to zrobiłem już dawno temu i wszystkim to samo polecam... Można się z niej dowiedzieć wielu ciekawostek, np. tego że żadnego chrześcijaństwa nie było, było za to krześcijaństwa, jak krzesany, czy krzesanie iskier, itp. Przede wszystkim można tam jednak poczytać to i owo o zapisie dźwięków...

    http://www.sbc.org.pl/Content/93088/doktorat3218.pdf

    Ortografia polska od II połowy XVIII wieku do współczesności. Kodyfikacja, reformy, recepcja

    Maciej Malinowski
    Rozprawa doktorska napisana pod kierunkiem prof. zw. dr. hab. Edwarda Polańskiego
    Uniwersytet Śląski w Katowicach 2011 r.

    (...) Na wstępie poświęcam sporo uwagi temu, ile trudu i wysiłku musieli włożyć średniowieczni skryptorzy i kopiści, nierozumiejący osobliwości naszej fonetyki i fonologii, wzorujący się na pisowni używanej w Niemczech bądź w Czechach (te znacznie wyprzedzały nas w rozwoju piśmiennictwa), by ubogim alfabetem łacińskim oddać na piśmie gamę dźwięków polszczyzny. W efekcie mieliśmy do czynienia z olbrzymią rozpiętością między wymową rodzimych głosek a ich zapisywaniem.

    Nie ulega wątpliwości, że piśmiennictwo polskie rodziło się w bólach, i to niemałych.

    Jeszcze w XV wieku samych tylko sposobów oddawania na piśmie samogłosek nosowych istniało kilkanaście.

    Żeby w końcu w XVI stuleciu osiągnąć poziom w miarę zadowalający, pisownia musiała przejść przez trudny etap grafii wieloznacznej, gdy jedną literą łacińską oznaczano kilka podobnych dźwięków, później grafii złożonej (złożonej, bo ‘złożonej z różnych liter’), kiedy to autorzy zaczęli się posługiwać kombinacjami liter, tworząc nowe dwuznaki i trójznaki jako stałe połączenia istniejących liter o wartości fonetycznej pojedynczej głoski, aż wreszcie grafii diakrytycznej.

    Upłynęło sporo czasu, nim odważono się wprowadzić do grafii polskiej litery z kreskami i ogonkami (stało się to dopiero na początku XVI wieku). Wcześniej nie zaprzątano sobie tym głowy w obawie przed posądzeniem o naśladowanie heretyka Jana Husa wyklętego przez Kościół. (...)

    I. Początki kształtowania się grafii polskiej

    1. Doba staropolska (ok. poł. XII wieku do przełomowych dziesięcioleci XV i XVI wieku)

    1.1. Przyjęcie chrześcijaństwa przez Polskę, wejście w krąg kultury zachodniej

    Okolicznością dziejową o niesłychanym znaczeniu dla rozwoju języka i sposobu

    Okolicznością dziejową o niesłychanym znaczeniu dla rozwoju języka i sposobu jego zapisywania (poza powstaniem państwa 4) był chrzest Polski w obrządku łacińskim (966 rok). Miało to niebagatelne znaczenie nie tylko dla późniejszych dziejów kraju, ale także piśmiennictwa: weszliśmy bowiem w krąg kultury łacińskiej, przejęliśmy alfabet łaciński. (...)

    Wraz z pojawieniem się łaciny skończyła się na naszych terenach na dobre kultura oralna, a zaczęła kultura cyrograficzna, tj. kultura tekstów rękopiśmiennych (choć powielanych początkowo w niewielu egzemplarzach), dla której punkt wyjścia stanowiło fonetyczne pismo łacińskie 6. (...)

    Jak wiadomo, chrześcijaństwo przyszło do Słowian także ze Wschodu. Gdyby więc i Polska przyjęła je z Bizancjum, nasze pismo musiałoby zostać oparte na alfabecie greckim, bardziej fonetycznym, a więc lepiej przystosowanym do zapisów wielu głosek. Jak wiadomo, dla Greków wzorem było pismo fenickie.7, przyjęli z niego bez zmian litery spółgłosek mocnych. Tylko że w piśmie fenickim brakowało liter samogłoskowych (samogłoski należało uzupełniać w czytaniu), coś więc należało z tym zrobić. Zamiast stworzyć dla samogłosek nowe litery, zaakomodowano do tego celu niezajęte jeszcze litery fenickich spółgłosek słabych. W taki oto sposób w IX wieku p.n.e. powstał pierwszy, pełnowartościowy, pełny, spółgłoskowo-samogłoskowy alfabet grecki, a fenicko-greckie rozwiązanie semazjologiczno-fonemograficzne uznano za optymalne w tamtym czasie 8. (...)

    Trudno w tym miejscu nie wspomnieć o alfabecie staro-cerkiewno-słowiańskim powstałym w II połowie IX w. do użytku misjonarzy przybyłych do państwa wielkomorawskiego o, żeby uczyli zasad wiary chrześcijańskiej w języku słowiańskim 9. (...)

    Polska (podobnie jak Czechy) znalazła się – jak już wspomniałem – pod wpływem kultury zachodniosłowiańskiej, piśmiennictwa łacińskiego wyrosłego z zachodniej rodziny pisma greckiego. Niestety, zasób liter łacińskich okazał się niewystarczający, by oddać bogactwo fonetyczno-fonologiczne średniowiecznej polszczyzny. Polski system 11 z rozbudowanymi spółgłoskami, liczył przeszło 45 liter (12 samogłoskowych i 33 spółgłoskowych),tymczasem alfabet łaciński, po uwzględnieniu liter używanych do zapisu wyrazów zapożyczonych do łaciny z greki (k, y, z), składał się jedynie z 23 liter: A B C D EF G H I K L M N O P Q R S T V X Y Z (jeszcze wcześniej 21 liter). Warto wiedzieć, że początkowo w alfabecie łacińskim między literami f i h występowała litera z, ale w IV wieku p.n.e. jako zbędną (język łaciński nie ma tego dźwięku) usunął ją cenzor Appiusz Klaudiusz Caecus; na jej miejsce wprowadzono literę g, będącą graficznym wariantem litery c. Wcześniej litera c służyła do oddawania zarówno głoski k, jak i głoski g, natomiast od czasu reformy c oznaczało wyłącznie głoskę k. Owa zmiana wpłynęła także na ograniczenie stosowania litery q, a k prawie zupełnie wyszło z użycia. (...)

    Rzymianie nie rozróżniali też w piśmie u, v, używając jednego znaku zarówno dla samogłoski, jak i spółgłoski. Dopiero w średniowieczu pojawiła się litera w powstała z podwojonego v oznaczającego samogłoskę u (stąd angielska nazwa w – doubleu). Jednak litera ta była pierwotnie po prostu ligaturą stosowaną zamiast sekwencji vv, co oznaczało sylabę wu (stąd jej polska nazwa). Wreszcie w połowie XVI wieku litera i,oznaczająca do tej pory zarówno samogłoskę, jak i półsamogłoskę. zostaje rozróżniona na i oraz j. Analogicznego rozróżnienia dokonano dla v, litera ta „rozpada się” na u dla samogłoski oraz v dla półsamogłoski (lub spółgłoski). Polacy średniowieczni przejęli ów zmodernizowany alfabet łaciński, ale zabrakło w nim – jak już wspomniałem – odpowiedników graficznych dla sporej liczby (prawie po-łowy) głosek ówczesnej polszczyzny, w dodatku kilka łacińskich liter zbywało (np. q, x czy dwuznaki dla dyftongów ae, oe). Stało się oczywiste, że jeden znak łaciński będzie musiał w tej sytuacji oddawać dwie, a niekiedy nawet trzy bądź cztery polskie głoski, jeśli piszącemu wydawały się akustycznie podobne do dźwięku łacińskiego oznaczającego daną literę. Właściwie tylko spółgłoski s, z, c znane były łacinie, dla reszty spółgłosek i samogłosek nosowych ę, ą należało znaleźć jakąś możliwość zapisu. Najwięcej kłopotu przysparzała średniowiecznym skryptorom palatalność polskich spółgłosek (jak wiadomo w języku łacińskim była ona cechą artykulacyjną nieistotną). Musieli zatem znaleźć jakiś sposób na oznaczenie spółgłosek wargowych ´p, ´b, ´v, ´f, ´m, przedniojęzykowo-zębowychc, ƺ, przedniojęzykowo-dziąsłowych ˇs, ˇz, ˇc, ˇƺ oraz spółgłoski ˇr będącej kontynuującą dawnego prasłowiańskiego ´r, które w polszczyźnie w dobie staropolskiej przekształciło się ostatecznie w głoskę ż (dziś zapisywaną jako połączenie liter rz), środkowojęzykowych‘s, ‘z, ‘c, a także samogłosek nosowych ę, ą, których łacina rzecz jasna nie znała.

    W polszczyźnie średniowiecznej występowały dwie samogłoski nosowe identyczne co do barwy (najprawdopodobniej było to [a]), ale różne co do długości, a więc [ã] krótkie i [ā] długie (ostatecznie w początkach XVI wieku wykształciły się odpowiednio samogłoska [e] i samogłoska [ǫ]). Ponieważ funkcję kościelnych kronikarzy sprawowali cudzoziemcy mieszkający w Polsce, próbowali się oni wzorować na pisowni używanej w Niemczech, a przede wszystkim w Czechach (te znacznie wyprzedzały nas w rozwoju piśmiennictwa).

    Jednak nie rozumiejąc osobliwości polskiej fonetyki, pisali niejednolicie i niekonsekwentnie. Zamknięci w kancelariach państwowych i kościelnych, wprowadzali własne rozwiązania graficzne, niejednokrotnie tylko przez nich samych rozumiane. Jeśli pisarzowi jakieś polskie dźwięki wydawały się akustycznie podobne do dźwięków łacińskich, oznaczał je właśnie takimi literami łacińskimi. W efekcie mieliśmy do czynienia z olbrzymią rozpiętością między wymową a pisownią. Np. przykład literą s oznaczano aż sześć różnych dźwięków (głoskę s, głoskę ś, głoskę š (inaczej sz), głoskę z, głoskę ź i głoskę ż), litera d oznaczała głoski d, ƺ‛, ƺ (d, dź, dz), litera z – głoski z, ś, ź, ž, litera c – głoski k, c, č, a literat – dźwięki 12.

    Samogłoski nosowe ą, ę zapisywano z kolei jako połączenie dwóch głosek: an, am, en, am, em, um.

    Należy się więc zgodzić z Aleksandrem Brücknerem, że ówczesna grafia nie była zalążkiem prawdziwej ortografii, tylko raczej kakografią (odgrec. kakós ‘zły’ + grafia ‘pismo’), gdyż nie oddawała w pisowni w pełni osobliwych brzmień polskich (obcych łacinie), tylko je mniej lub bardziej udanie przypominała 13.
    (...)

    .....

    Może jednak wystarczy,.. bo jak nie, no to jest tego dobra dużo więcej... :-)

    Jantar / Ja"/oN+DaR, czyli Jąty / Jęty Dar słowem Pra-Słowiańskim jest, czego dowiodłem. Natomiast znak graficzny zapisywany kiedyś, jakoś przez kogoś jako przekreślone ø... był i jest tylko przekreślonym ø i niczym więcej... Niczego nie udowodnia poza tym,.. że był używany do zapisu jakichś dźwięków., może dwóch,... a może nawet i więcej niż dwóch... :-)
    Last edited by SKRiBHa; 2018-05-16 at 22:40.
    Tzw. PIE = PS, czyli Pra-Słowiański. Tzw. satem było pierwotne, a tzw. kentum to zniekształcenie przez ubezdźwięcznienie wysokoenergetycznych dźwięków satem, patrz tzw. rough breathing. Prawo Brugmana dotyczy także języków słowiańskich, patrz oRL"y -> aRioWie, oGieN' -> aGoN'... O zniekształceniach greckich, irańskich, germańskich, itp patrz: PS B/P -> Ger PH/PF/F... szkoda nawet gadać...

    SKRiBHa

Page 4 of 5 FirstFirst ... 2 3 4 5 LastLast

Similar Threads

  1. "Turbosłowiańska" lingwistyka
    By Wojewoda in forum Polskie Forum Dyskusyjne
    Replies: 112
    Last Post: 2018-01-29, 12:01
  2. Replies: 5
    Last Post: 2014-04-26, 21:35
  3. Replies: 13
    Last Post: 2014-04-19, 00:21

Posting Permissions

  • You may not post new threads
  • You may not post replies
  • You may not post attachments
  • You may not edit your posts
  •  
<